Feb 22
2009

Jako że pora zimowa i wychodzić się nie chce nigdzie na zewnątrz ( a do najbliższego kina niecałe 100m ). Postanowiłem że ściągnę z internetu jeden z nowych filmów i obejrzę sobie w weekend z moją Dziewczyną w domu. Padło na polską komedię: "To nie tak jak myślisz kotku". Znalazłem bez problemu i pobrałem wieczorkiem. Nie przeczytawszy wcześniej komentarzy o filmie myślałem, iż pewnie będzie na co popatrzeć. Grubo się myliłem. Film okazał się takim DNEM że się w pale nie mieści! Po prostu klapa. Nie rozumiem, polscy producenci filmów po udanych kilku sztukach kilka lat temu zaczęli masowo produkować kiszkę. Począwszy od "Francuskiego numeru" kończąc na w/w filmie w polskiej kinematografii nie powstało nic godnego zawieszenia oka i stracenia 1,5 godziny czasu przed ekranem kinowym czy tez telewizyjnym. Nie wiem czy scenariusze pisze tylko K. Grochola monotematycznie o jednym i tym samym. No niby mają być o miłości niby komedie romantyczne. Ależ czy te filmy nie są przepełnione banałem i całkowicie przewidywalne? Na siłę wpychacie ludziom tą papkę mówiąc że film jest rewolucją i ściągnie do kin masę ludzi. A i po co na takie badziewie tracić pieniądze i czas jak już wcześniej wspomniałem. 


Wracając do weekendu... Włączyliśmy sobie film... i pierwsza minuta a tam reklama telekompromiatcji polskiej. No KURRR.... Scyzoryk się w kieszeni otwiera jak słyszę tą nazwę... kolejne minuty filmu sprawiały że moje powieki stawały się coraz cięższe i coraz bardziej opadały na oczy. Nie ukrywam iż maiłem nadzieje ze film w końcu zacznie być przynajmniej troszkę śmieszny lub interesujący.  Na próba oglądania na siłę też nie poskutkowała i w końcu doszedłem do wniosku że lepiej jest obejrzeć "Kacze opowieści" na wciągającym kanale MINI MINI. Tam to przynajmniej jakaś akcja jest a i co najważniejsze w każdej bajce morał... 

Fajnym filmem był jeden z pierwszych czyli "Nigdy w życiu" - ze 3 razy oglądałem ale tu przynajmniej akcja trwa. I na samiutkim końcu na samiusieńkim koniuszku dopiero wiadomo czy będzie dorze czy źle. Polecam tym którzy nie oglądali. Potem było chyba jeszcze "tylko mnie kochaj" No i tu furorę zrobiła ta mała dziewczynka - jakies to urozmaicenie było a film łapał za serce ( przynajmniej za pierwszym razem).

Do dzisiejszych rozważań pozwalam sobie wysnuc kilka pytań. ( oczywiście nie obejrzałem całego filmu ale... )

1. Która scena w filmie jest śmieszna?

2. Kiedy zaczyna się śmiesznie?

3. Czy wogóle jest śmiesznie?

4. Ładnie ryszuję w Paincie? 


479 hits

Tekst Ci się podobał? Uszanuj moją twórczość i nie kopiuj go w inne miejsca, tylko wysyłaj linki do tej strony.

blipnij flaker Nasza Klasa

0 Comments

Display comments as(Linear | Threaded)
  1. No comments

Add Comment


Standard emoticons like :-) and ;-) are converted to images.
E-Mail addresses will not be displayed and will only be used for E-Mail notifications.

To prevent automated Bots from commentspamming, please enter the string you see in the image below in the appropriate input box. Your comment will only be submitted if the strings match. Please ensure that your browser supports and accepts cookies, or your comment cannot be verified correctly.
CAPTCHA

Gravatar, Identica, MyBlogLog, Monster ID, Twitter author images supported.
BBCode format allowed