Mar 18
2009

Jak to co roku bywa zima się kończy, śniegi topnieją, trawa się zieleni, odkrywają się dziury w drodze. Wiosna coraz bliżej! Ehh wzdycham łapiąc pełne płuca spalin zamiast rześkiego powietrza. Zimy nie lubię i oddycham z ulgą że już się kończy. Ale Pani wiosna jest mile widziana....

Na zimę można by narzekać, ze jest zimno, że ślisko, że to i tamto..  Jednak dzieci za nią przepadają. Skoro juz są raczej nikłe szanse, ze powróci mogę podsumować i ocenić tegoroczne sniegi.

Postanowiłem to uwiecznić by był dowód/pamiątka jak to tego roku się działo.

Postawionych bałwanów -0 Wywrotek/ przewróceń - 0 poślizgów samochodem - ~3 Wrzucenie Pani Wiosny do śniegu - 1 Jazda na nartach/sankach/łyżwach/jabłku/worku czy innym wynalazku - 0 Jednym słowem mało się działo a jednak są pewne nieudokumentowane skutki...

Nikt nie zauważył i pewnie nie wie o małej miejscowości pod Krakowem która była odcięta od świata. Brak możliwości dotarcia służb medycznych, policji czy straży pożarnej potęgowało zagrożenie.  A jak wiadomo o nieszczęście w zimie nie trudno gdzie ludzie ogrzewają swoje domy. Teksty typu " Zima zaskoczyła drogowców" rozśmieszały mnie do łez, bo to raczej teksty o ćwokach którzy nie zmienili opon na zimówki i na dziesięciocentymetrowej warstwie śniegu nie panowali nad samochodem. Więc co powiecie na to?

Nie ma możliwości przejazdu, ledwo jest przejść.... 

Dziura zabita dechami ?

Niezmiernie przyjemnie jest mi zamieszkiwać to miejsce. Bez samochodów, hałasu.. .. z dwojga złego wybieram moje obecne miejsce.

 Z motyką na słońce....

 Pofatygował się do nas pług śnieżny, taki normalny jakie jeżdżą po normalnych drogach. Myślał że przejedzie i... i się przeliczył. Utknął na tym odcinku, ani do przodu, ani do tyłu, wysiadł i poszedł do domu na drugi dzień przyjechał taki na gąsienicach. I jakoś dał radę...

Wyprawa do Spożywczaka przypominała wyprawę na biegun... jak widać przydały by się jakieś rakiety śnieżne.

2 metrowe zaspy śnieżne urozmaicają życie. Problemy ze zmianą opon są nudne. Niech ktoś pokaże coś ostrego.. Na mój przypadek nawet łańcuchy nie pomogą. Jedyny ratunek to albo czekać do wiosny albo czekać na gąsienice albo wziąć łopatę i przez tydzień się gimnastykować..... 

514 hits

Tekst Ci się podobał? Uszanuj moją twórczość i nie kopiuj go w inne miejsca, tylko wysyłaj linki do tej strony.

blipnij flaker Nasza Klasa

0 Comments

Display comments as(Linear | Threaded)
  1. No comments

Add Comment


Standard emoticons like :-) and ;-) are converted to images.
E-Mail addresses will not be displayed and will only be used for E-Mail notifications.

To prevent automated Bots from commentspamming, please enter the string you see in the image below in the appropriate input box. Your comment will only be submitted if the strings match. Please ensure that your browser supports and accepts cookies, or your comment cannot be verified correctly.
CAPTCHA

Gravatar, Identica, MyBlogLog, Monster ID, Twitter author images supported.
BBCode format allowed