May 31
2009
Okładka Książka
O Wojnie Polsko Ruskiej pierwszy raz usłyszałem na łamach nieistniejącej już Radiostacji. Wtedy to autorka Dorota Masłowska czytała swoje wypociny słuchaczom, tak jak robi to teraz na przykład Klara Weritas, albo czytany tez był kod Leonarda Da Vinci przez Piotra Fronczewskiego. No kto słuchał ten wie... Książka od samego początku była kontrowersyjną ale jakoś nie było o niej tak głośno jak o filmie który to niedawno miał premierę. Słyszałem jednak, że książka jest pisana zupełnie innym językiem niż dotychczas znane nam dzieła, że w ogóle jest inna, jakaś taka dziwna. Tak jakoś się zdarzyło, ze nigdy nie kupiłem żadnej książki. W całym dotychczasowym życiu, nie kupiłem, nie przeczytałem z dobrej woli ani jednej sztuki, zazwyczaj czytało się bo w szkole kazali. Pewnego razu jednak chodziłem po jakimś supermarkecie ( jakoś tuż po premierze książki), i akurat na półeczce stała sobie owa pozycja, pomyślałem, i tak Cię nie kupię bo pewnie droga jesteś ale zobaczę jak jesteś opisana na końcu i czy masz jakieś obrazki :-) Odwróciłem więc ten zbiór stronic i zobaczyłem że nie jest to aż takie drogie jak mi się wydawało. A że nasłuchałem się w Radiostacji trochę dziwnych tekstów to postanowiłem ją zakupić.

Okazało się, że nie było to wyrzucenie pieniądzorów w błoto, przeczytałem pierwszy raz jednak mało co zrozumiałem, była oczywiście jakaś fabuła ale ogólnie ciężko mi było pojąć co się z czym klei. Po jakimś czasie przeczytałem ją drugi raz i wiele faktów wyjaśniło się. 

Wojna Polska Ruska - Plakat
22 Maja bieżącego roku premierę miał Film o takim samym tytule jak wyżej wymieniona książka. W sumie to ciekawiło mnie jak ta kupa bezsensu została to przeniesiona na ekran. Poszedłem więc z Dziewczyną na dwugodzinny seans do pobliskiego kina. Po kilkunastu minutach kilka pań wyszło z sali ( może myślały, że to jakaś nowelka jest, że nie ma przeklinania, krwi, przemocy i ćpania). Film okazał się być jeszcze bardziej niezrozumiały niż książka. Książkę czytałem już dobry jakiś czas temu ale wydaje mi się że akcja została opisana jakby tyłem do przodu. Kilka faktów z książki chyba zostało całkowicie zmienionych lub nawet wywalonych? ( a może filmu faktycznie nie dało się inaczej przedstawić ?) Być może przeczytam ją jeszcze raz by rozwiać wszelkie moje wątpliwości.

Ogólnie w filmie nie podobało mi się:

Walka ( efekty specjalne) - wzięte rodem z Matrixa? Rzucanie, bitka, ciosy. Ja rozumiem, że miało to być przerysowane, i że to wyobraźnia Silnego ale mimo wszystko ja jako widz chciałem obejrzeć realny film. Pozostałe sceny wyobraźni Głównego bohatera były chyba ok. No chyba że sytuacja na plaży gdzie w tle widziałem wytwórnię piasku Pana Sztorma. Źle to wyszło...

No i rzyganie mi się nie podobało. Kurde! ciśnienie jak z węża strażackiego! tu od razu było widać że to nie ma prawa bytu. Lepiej by wyszło gdyby wymiotowali normalnie, obficie ale normalnie.

Puścili Dżem! jednym z utworów usłyszanych przez mnie był "List do M". No nie było w Wojnie takiego klimatu jak w "Skazanym na Bluesa", nie było tam tragedii!  Ale jak tylko słyszę ten utwór to mam na plecach ciarki... Czy tutaj to pasowało? Moim zdaniem lepiej wyszły by tu utwory np. CKOD np: " Kokaina z coca-colą" ( w szczególności na festynie gdzie mamy sytuację gdzie koleś pije właśnie kolę z narkotykiem).A propos skazanego - jak byłem na tym filmie to widzowie zostali do samiutkiego końca, do ostatniego dźwięku, do ostatniej literki ( aż ochrona się patrzyła i dziwiła czemu nie wychodzimy tak było to przejmujące. Śmierć Silnego anie mnie nie sparzyła, ani mnie nie zmroziła )

Ciekawym był śmiech widzów w niektórych scenach. No czy to miała być komedia? Raczej nie! ( choć na stronie cinema-city napisane jest że gatunek tego to m.in. komedia) Nic tam  śmiesznego nie było! I śmiali się pewnie ci, co książki nie czytali i nie wiedzieli o co tak naprawdę chodzi.

Ogólnie rzecz biorąc lepiej żebym tego filmu nie widział, bo wyobrażałem go sobie zupełnie inaczej. Ludzie którzy nie czytali książki prawdopodobnie go nie zrozumieli skoro mi ciężko było pojąć to co zobaczyłem i połączyć z tym co przeczytałem ( albo sam jestem tępy ). Nie dziwi mnie dlaczego oceny filmów są aż tak niskie na serwisach gdzie można je oceniać.

1310 hits

Tekst Ci się podobał? Uszanuj moją twórczość i nie kopiuj go w inne miejsca, tylko wysyłaj linki do tej strony.

blipnij flaker Nasza Klasa

1 Comments

Display comments as(Linear | Threaded)
  1. szuman szuman says:

    właśnie w trailerach zauważyłem spore przebajerowanie. Nie wiem, czy pójdę na ten film. Z jednej strony interesująca produkcja, z drugiej sztuczność... zobaczy się: jak cena biletu będzie parzysta to pójdę, jak nie będzie parzysta, to nie.

Add Comment


Standard emoticons like :-) and ;-) are converted to images.
E-Mail addresses will not be displayed and will only be used for E-Mail notifications.

To prevent automated Bots from commentspamming, please enter the string you see in the image below in the appropriate input box. Your comment will only be submitted if the strings match. Please ensure that your browser supports and accepts cookies, or your comment cannot be verified correctly.
CAPTCHA

Gravatar, Identica, MyBlogLog, Monster ID, Twitter author images supported.
BBCode format allowed