Apr 19
2010
Już długi czas zanosiłem się by zakupić jakiś telefon. Dotychczas byłem szczęśliwym posiadaczem Nokii 6310i ( w której bateria trzymała mi do 14 dni), oraz takiego drugiego Paździocha, który już całkowicie się wyłączał, i bateria nie trzymała dłużej niż 1 dzień. Denerwowało to pewne osoby gdyż nie dało się do mnie dodzwonić na jeden z numerów ( a mam ich 2). Pewnego dnia się zdenerwowałem i postanowiłem, że zakupię jakąś nową porządną maszynę. Skłaniałem się coś koło Nokii z serii N, czyli telefonów z Symbianem, po kilkudniowym surfowaniu po Allegro i setkach porównań, doszedłem do wniosku, że lepiej opłaci się dołożyć troszkę więcej grosza i zakupić telefon z Windows Mobile. Kolejne dni spędziłem na porównywaniu tegoż systemu, aż na jednym z for nie wpadłem na PDA, systemu Android oraz klawiaturze QWERTY, i zaświeciły mi się świeczki w oczach, jak to ładnie wyglądało, i na pierwszy plan trafiły maszynki HTC. Fora, allegro, porównywarki, chciałem znaleźć coś naprawdę godnego pieniędzy, które mogłem poświęcić. Aż w końcu zupełnie ni z gruchy ni z Pietruchy, gdy na Youtube oglądałem porównania Motoroli milestone i HTC Touch Pro 2 i HTC Desire, poczułem, że muszę mieć Desire. Wsiadłem w samochód pojechałem do Salonu Play i wyszedłem z niego z nowiutkim aparatem. Wiem jestem porąbany, tyle dni zastanawiania się, a tu nagle zupełnie spontaniczna decyzja 10 minut i już wiedziałem, że to jest to.
od dołu 4 przyciski i czujnik ruchu

Continue reading "Moja opinia o HTC Desire v1"

Mar 31
2010
Nadszedł ten długo oczekiwany koniec zimy, długiej zimy. W zawiązku z końcem jakieś okresu czasu bardzo często mowa o podsumowaniach np. na koniec roku kalendarzowego, szkolnego, czy też koniec wakacji. Podobne podsumowanie urodziło się dziś w mojej głowie, i doszedłem do wniosku, że nie szanowałem ( a raczej nie zauważyłem) dobrodziejstw, jakie niosła za sobą zima. Oprócz mrozu, śliskiej drogi, kataru, konieczności noszenia czapki i grubej kurtki, marznięcia rąk zima miała też swoje plusy. Jakie zima może mieć plusy? Ano ma! I to dość ciekawe..
      Od kiedy lodowa pokrywa usunęła się z dróg, jeżdżę do pracy slalomem, w koło pełno dziur. Niby to z winy zimy nawierzchnia popękała i jest dziadostwo a nie droga, ale jak leżał śnieg to jeździło się w miarę prosto. A na załatanie tych kraterów pewnie będę musiał czekać do lipca albo i dłużej.  Znając zawrotną prędkość drogowców ktoś będzie musiał urwać koło, żeby ruszyli tyłki do załatania dziur.

Continue reading "Chyba nie szanowałem zimy"

Mar 25
2010
Było czwartkowe ciepłe, wiosenne popołudnie. Wraz z mamą zaplanowaliśmy na ten dzień wypad do miasta na zakupy. W związku z tym, że okres przedświąteczny, to na tą okazję mama z pracy dostała bony pieniężne, do pewnej sieci supermarketów. Skończywszy pracę, zawinąłem do domu, zjadłem przygotowane przez rodzicielkę pierożki, i wyruszyliśmy ?na polowanie?, ( ale obciachowo się zaczyna ten wpis). Dało się odczuć, że ruch w supermarkecie był wzmożony, z każdą kolejną godziną robiło się coraz ciaśniej, od starszych pań pchających ogromne puste wózki. Wydłużały się także kolejki, w których na szczęście nie przyszło nam stać długo, gdyż natrafiliśmy na wolną kasjerkę, na samym końcu szeregu kas. Skasowawszy nasze zakupy udałem się do zaparkowanego samochodu nieopodal wyjścia, by przerzucić towar z wózka do bagażnika. I tu zaczęły się scenki?.

Continue reading "Dymać to my a nie nas! czyli dać czy nie dawać? "

Mar 21
2010
Przechadzałem się akurat z moją lubą nad Wisełką w niedzielne popołudnie by zaczerpnąć pełne płuca jakże przyjemnego wiosennego ciepłego powietrza. W rzece oprócz pustych butelek i śmieci dało się zauważyć zwłoki Marzanny, i to nie jednej, ( w końcu Marzannę właśnie topiło się chyba wczoraj właśnie dziś!). Konstrukcje Marzann ( chyba tak się to odmienia) były naprawdę zróżnicowane i pomysłowe. Poczynając od całych  słomianych, poprzez takie z drewnianego szkieletu aż po te mające balonowe głowy. Nie to jednak zwróciło mą największą uwagę, choć było się z czego pośmiać. Głównym obiektem moich zainteresowań ( oprócz mojej lubej) stał się niewielki nadwiślański słupek. Mały kilku lub kilkudziesięciu centymetrowy biały słupek. Generalnie w takim słupku nie powinno być nic dziwnego, ale w tym wypadku ktoś pomysłowy sprawił, że ten mały betonowy klocek uśmiecha się do ludzi... Ktoś dał mu duszę. I przynajmniej on, jako nieliczny potrafi się uśmiechać do innych nawet jak jest olewany przez bandę psiarni, która pozostawia swoje miny poślizgowe na trawniku.
betonowy klocek z duszą...

Continue reading "Nadwiślański słupek..."

Mar 19
2010

Do całej zabawy użyłem lapciaka z bezprzewodową kartą Intela ( 3945ABG rev 02). Na maszynie zainstalowałem Ubuntu 9.10 Karmic Koala, dodatkowo instalując niezbędne paczki z softem (aircrack-ng i inne). Najpierw posprawdzałem adresy MAC, mój, routera oraz siostry która również korzysta z bezprzewodowego neta. Spisałem kanał, ESSID i zacząłem konfigurację. Siostrze natomiast kazałem "intensywnie korzystać z sieci" wiadomo... by zebrać jak najwięcej paczek. Po kilkunastu minutach uzbierałem wymagane minimum i spróbowałem szczęścia.... 

Pierwsza próba

Continue reading "Mnie też się udało... złamać WEP!"

Mar 18
2010
Jak ja kocham tą pracę.... ( mowa tu o zawodzie a nie miejscu pracy). Dziś chciałem tu pokazać jak to aktualizacje dla Windows XP są niezgodne z Windows XP. 
Poprawka Windows niezgodna z Windows

(Page 20 of 38, totaling 224 entries)