Feb
11
2009
2009
Całą sztukę pisania bloga trafił szlag. Nawet nie zauważyłem, kiedy przestałem pisać tak po prostu, co czuję, co mi się podoba a co nie. Blog ten przeradza się w kupkę informacji, które i tak można znaleźć na pierwszej lepszej stronie. Cholerka a dlaczego tak się dzieje? I czy da się temu zapobiec? Może to dobra droga a może i zła. Zła, bo nie wyrażam siebie. Nie mówię jak jest naprawdę, nie wylewam się, nie piszę o uczuciach, o smutkach. W końcu na uczuciach stoi całe nasze życie. Całe życie wokół nich się obraca i bez nich nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Dzisiejsze technologie doprowadzają do tego, że zapominamy o uczuciach. Możemy je w prosty sposób zastępować, zaspokajać swoje potrzeby przed szklanym monitorem. Doszło do tego, że możemy się uczyć, konsultować z lekażem, psychologiem a nawet słyszałem, że można się wyspowiadać. Paranoja. Zamiast ruszyć dupsko z domu do ludzi, do baru, Kościoła, na ulicę to wszystko przed szkiełkiem się robi, a potem tylko tyłek rośnie.
Być może dzieje się to przez to, że mamy coraz mniej prawych przykładów. O tak! Nie ma, kogo naśladować. Dziś dzieci wolą posiedzieć na czacie niż poczytać jakąś sensowną lekturę. Choć sam nie byłem prymusem w szkole i czytać książek nienawidziłem to tak się składa, że komputer miałem chyba najpóźniej ze wszystkich.
Być może dzieje się to przez to, że mamy coraz mniej prawych przykładów. O tak! Nie ma, kogo naśladować. Dziś dzieci wolą posiedzieć na czacie niż poczytać jakąś sensowną lekturę. Choć sam nie byłem prymusem w szkole i czytać książek nienawidziłem to tak się składa, że komputer miałem chyba najpóźniej ze wszystkich.


